Zdrowie w czterech ścianach. Co na nie wpływa?
Raport „Zdrowie zaczyna się od przestrzeni”, przygotowany przez Natalię Olszewską, lekarkę i specjalistkę neuroarchitektury, i firmę Oknoplast, wpisuje się w trend wellness design, czyli projektowania, które bierze pod uwagę nie tylko funkcjonalność i estetykę, lecz także potrzeby biologiczne człowieka.
4
Trend wellness design to nie moda, lecz konieczność. Projektowanie skupione nie tylko na tym, by rozwiązania były piękne i praktyczne, ale także aby odpowiadały na potrzeby biologiczne człowieka jest tematem raportu o wpływie przestrzeni na organizm przygotowanego przez markę Oknoplast i Natalię Olszewską, lekarkę i specjalistkę neuroarchitektury.
Ponad 90% doby spędzamy w zamkniętych pomieszczeniach – wynika z raportu „Zdrowie zaczyna się od przestrzeni”. Publikacja stanowi interdyscyplinarne opracowanie dotyczące wpływu światła dziennego, dźwięków oraz jakości powietrza na zdrowie i samopoczucie człowieka. Wnioski? Otoczenie, w którym żyjemy na co dzień, kształtuje nie tylko nasz nastrój, ale też sen, odporność, pamięć i koncentrację.
Okno jako punkt styku z naturą i źródło naturalnego światła
Według raportu większość naszego czasu upływa we wnętrzach. W takiej rzeczywistości okno przestaje być tylko elementem architektury – staje się mediatorem między światem zewnętrznym a zmysłami człowieka. To przez nie organizm odbiera najważniejsze bodźce regulujące rytm biologiczny – światło, widok zieleni, zmienność pogodową.
– Projektując okna, myślimy dziś o nich jako o punkcie styku człowieka ze światem zewnętrznym. To przez nie organizm odbiera kluczowe bodźce – światło, rytm dnia, zieleń, zmienność. Raport potwierdza, że zdrowie nie zaczyna się od tabletek, ale od przestrzeni, którą codziennie odbieramy zmysłami – podkreśla Zuzanna Dyba, specjalistka ds. PR Oknoplast Group.
Naturalne światło, niewidoczny sojusznik zdrowia
Światło dzienne odgrywa kluczową rolę w regulacji dobowego rytmu, produkcji melatoniny i kortyzolu, a także wpływa na jakość snu, nastrój i zdolność koncentracji. Ekspozycja na naturalne światło rano poprawia metabolizm, zmniejsza ryzyko depresji sezonowej i zwiększa poziom energii w ciągu dnia.
Jak pokazują dane z raportu, osoby przebywające w pomieszczeniach z dostępem do światła dziennego śpią średnio o 46 minut dłużej niż te, które takiego dostępu nie mają. Dodatkowo światło słoneczne może redukować zmęczenie nawet o 40%.
– To, co widzimy za oknem – niebo, zmieniające się światło – ma realny wpływ na funkcjonowanie naszego mózgu. Okno staje się więc nie tylko źródłem światła, ale też czynnikiem regulującym nasz rytm dobowy, sen i jakość odpoczynku – zaznacza Natalia Olszewska, lekarka, neuronaukowczyni i współzałożycielka firmy Impronta.

Zanieczyszczenie hałasem
Drugim istotnym aspektem omawianym w raporcie jest dźwięk, a właściwie jego nadmiar. Hałas miejski, dźwięki domowych urządzeń czy odgłosy dochodzące zza ściany coraz częściej są klasyfikowane jako istotne czynniki ryzyka zdrowotnego. Już nocny hałas powyżej 40 dB może prowadzić do zakłóceń snu, powodując mikro wybudzenia, które zaburzają fazy REM i NREM.
Wpływ hałasu dotyka również dzieci – różnica 5 dB w poziomie dźwięku w domu czy szkole może spowodować opóźnienia w rozwoju pamięci roboczej i umiejętności czytania nawet o jeden, dwa miesiące. Dobre właściwości akustyczne okien i izolacja przestrzeni nabierają więc nowego znaczenia – nie tylko ze względu na komfort, ale i zdrowie.
Powietrze a nasz mózg
Kolejny niewidoczny, lecz decydujący czynnik środowiskowy to jakość powietrza. Pyły zawieszone PM2.5 i PM10, obecne m.in. w dymie tytoniowym czy spalinach, mogą przedostawać się do krwiobiegu i wpływać na funkcjonowanie mózgu. Nawet kilka godzin w zanieczyszczonej przestrzeni może skutkować obniżeniem koncentracji i sprawności poznawczej.
– Firmy zajmujące się projektowaniem i wyposażaniem wnętrz – od architektów po deweloperów i producentów okien – mają dziś rzeczywisty wpływ nie tylko na jakość życia, ale i na zdrowie człowieka. Projektując przestrzenie, oddziałujemy na funkcjonowanie organizmu: rytm dobowy, przebieg snu, poziom energii, zdolność do koncentracji i tworzenia relacji. To już nie tylko kwestia estetyki – to świadome kształtowanie środowiska, w którym przebiegają podstawowe procesy biologiczne i psychiczne – zauważa Natalia Olszewska.
Z raportu wynika także, że przewlekłe narażenie na pyły zawieszone może nasilać stany lękowe, objawy depresyjne i zwiększać ryzyko chorób neurodegeneracyjnych. To pokazuje, że odpowiednia wentylacja, której głównym nośnikiem są m.in. okna, odgrywa istotną rolę w ochronie dobrostanu psychicznego.
Nowy wymiar architektury: wellness design
Raport „Zdrowie zaczyna się od przestrzeni” wpisuje się w rosnący trend wellness design, czyli projektowania, które bierze pod uwagę nie tylko funkcjonalność i estetykę, lecz także potrzeby biologiczne człowieka. Współczesna architektura – jak wskazują autorzy opracowania – musi wspierać zdrowie fizyczne i psychiczne.
– Design nie powinien być wyłącznie odpowiedzią na potrzeby wizualne. Powinien być wsparciem dla organizmu – jego rytmu, potrzeb regeneracyjnych, zdolności koncentracji. Okno jako główny kanał sensoryczny łączący nas ze światem zewnętrznym, ma w tym procesie fundamentalne znaczenie – podsumowuje Zuzanna Dyba z Oknoplast.
Publikacja stanowi punkt wyjścia do dalszej dyskusji o zdrowiu w kontekście przestrzeni i zaprasza do niej zarówno projektantów, architektów, inwestorów, jak i użytkowników.
Wybrane dane z raportu Wellness Design
– 91% czasu człowiek spędza w zamkniętych przestrzeniach
– dostęp do światła dziennego wydłuża sen średnio o 46 minut
– ekspozycja na światło słoneczne zmniejsza zmęczenie nawet o 40%
– różnica 5 dB w poziomie hałasu wpływa na rozwój poznawczy dziecka
– pyły PM2.5 już po kilku godzinach obniżają koncentrację i pamięć roboczą
Pełny raport oraz wywiady z Natalią Olszewską znaleźć można na stronie: https://oknoplast.com.pl/wellness-design/




