Co się wydarzyło, gdy sztuka spotkała rzemiosło
Rzeźba, która powstała we współpracy, którą rozpoczęli Ula Teperek i Copper Philosophy otwiera nowy etap zarówno w twórczości artystki, jak i w działalności marki.
3
Historia współpracy, na którą zdecydowali się Ula Teperek i Copper Philosophy zaczęła się od obustronnego zainteresowania. Copper Philosophy, marka działająca na styku designu i rzemiosła, znana z artystycznych obiektów z miedzi, dostrzegła w twórczości Uli Teperek potencjał, który można przenieść z kartki i szkicownika w trójwymiar. Z kolei Teperek od dłuższego czasu szukała miejsca i partnera, który pozwoli jej poszerzyć spektrum pracy o metal i rzeźbę w większej skali.
– To była taka synchroniczność, że po prostu musiało się wydarzyć – mówi artystka, wspominając moment rozpoczęcia rozmów. Copper Philosophy dodaje z kolei: – Zobaczyliśmy w jej pracach coś, co idealnie koresponduje z naszym podejściem – wrażliwość formy, która jednocześnie ma wewnętrzną siłę. Wiedzieliśmy, że wspólnie możemy otworzyć nowy obszar poszukiwań.


Rysunek w metalu
Pierwszy wspólny projekt miał być próbą, poszukiwaniem formy, materiału i właściwej technologii. Szybko jednak okazało się, że pomiędzy artystką a zespołem Copper Philosophy powstaje rodzaj twórczego porozumienia, które pozwala precyzyjnie przełożyć rysunek na przestrzenną formę.
Ula Teperek podkreśla, że dla niej kluczowe było „zachowanie lekkości i intuicyjnego gestu, który w rysunku pojawia się naturalnie”. Materiał narzuca inne tempo i ograniczenia, ale – jak mówi Ula Teperek – „miedź okazała się bardziej podatna na emocje, niż początkowo myślałam”.
W procesie ważną rolę odegrały również eksperymenty z fakturą powierzchni, grubością blachy i sposobem formowania. Każdy etap wymagał dialogu: pomiędzy szkicem a modelem, pomiędzy intencją a możliwościami technologii.

Rzeźba jako punkt wyjścia
Efektem jest obiekt, który łączy organiczną lekkość z trwałością, jaką gwarantuje metal. Forma zachowuje charakterystyczny dla Teperek gest, a jednocześnie otwiera nowy kierunek – zarówno dla niej, jak i dla Copper Philosophy, które w projekcie zobaczyło impuls do rozwijania bardziej rzeźbiarskiej linii obiektów.
„To dopiero początek” – podkreślają obie strony. Pierwsza realizacja jest dla artystki ważnym momentem, nie tylko debiutem w pracy z miedzią, ale i wejściem w dialog z rzemieślnikami, którzy potrafią przełożyć jej wrażliwość na nowy materiał.
Copper Philosophy traktuje natomiast współpracę jako naturalne rozszerzenie swoich działań: od artystycznych dekorów do obiektów, które coraz bardziej zbliżają się do rzeźby.

Ula Teperek i Copper Philosophy. Co dalej?
Obie strony deklarują kontynuację wspólnych działań. W planach są kolejne rzeźby oraz praca nad kilkoma większymi formami, które, jak mówią, „będą rozwijać ten pierwszy gest i otwierać przestrzeń na nową interpretację miedzi we współczesnym rzemiośle”.
Zdjęcia: fotografie z galerii YAM (Your Art Maison Gallery) – Yego Studio, zdjęcia Uli Teperek (portret i malarstwo) – Magdalena Stefanowska / serwis prasowy Copper Philosophy
Zdjęcia wykonane w YAM – Your Art Maison Gallery przedstawiają prócz rzeźby Uli Teperek również prace artystów: Janusz Osicki, Bogumił Książek, Paul Bik (rzeźby)
