top
Wydarzenia:

Tadeusz Rolke: „Będę jeździć po świecie i fotografować”

Odszedł Tadeusz Rolke, wybitny twórca, mistrz reportażu, autor nastrojowych portretów, artysta o niezwykłej osobowości, szanowany i podziwiany.

3
Tadeusz Rolke - portret mężczyzny z aparatem
Tadeusz Rolke (1929–2025), fot. Andrzej Wiktor

Tadeusz Rolke był autorem chętnie publikowanym, cenionym przez odbiorców, lubianym i szanowanym przez fotografów. Zmarł 14 lipca 2025 r. w wieku 96 lat. Jeszcze zaledwie kilka miesięcy temu był gościem specjalnym wernisażu wystawy „Widok jest piękny” w Starej Galerii Związku Polskich Artystów Fotografików, w sposób szczególny uhonorowanym podczas tego wydarzenia wraz z innymi nestorami. We wrześniu 2024 r. Walny Zjazd Delegatów ZPAF nadał Tadeuszowi Rolke godność Członka Honorowego.

Fotograf pozostawił po sobie imponujący dorobek. Przez ponad osiemdziesiąt lat dokumentował historię i życie codzienne Polski i Europy z wrażliwością i wyczuciem chwili. Jego prace – reportaże, portrety, fotografia mody – stanowią cenne źródło wiedzy o kulturze XX i XXI wieku.

Tadeusz Rolke. Dziś fotografowie zapalą mu lampy ciemniowe

Tadeusz Rolke urodził się 24 maja 1929 r. w Warszawie. Jako nastolatek należał do Szarych Szeregów. Po Powstaniu Warszawskim, podczas którego robił pierwsze zdjęcia, został wywieziony na roboty do Niemiec. Ponoć gospodyni, do której trafił nie była zadowolona z jego pracy i, jak cytuje portal culture.pl, miała stwierdzić:

„Co ty będziesz w życiu robić, jak jesteś taki leniwy i słaby?”. Tadeusz Rolke odpowiedział: „Będę jeździć po świecie i fotografować”.

Po wojnie studiował historię sztuki w Lublinie i Warszawie. W latach 50. był aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa i więziony w wyniku fałszywych oskarżeń. W drugiej połowie lat 50. i latach 60. pracował jako fotoreporter i fotograf mody w magazynach: „Stolica”, „Polska”, „Ty i Ja”, „Przekrój”. W kolejnej dekadzie wyemigrował do Niemiec, gdzie współpracował m.in. z takimi tytułami jak: „Stern”, „Der Spiegel”, „Die Zeit”. Po powrocie do Warszawy był związany m.in. z „Magazynem Gazety Wyborczej”.

Jego ulubionymi tematami były: moda, Warszawa, życie kulturalne. Jest autorem portretów wielu wybitnych postaci świata kultury – Zbigniewa Cybulskiego, Ewy Demarczyk, Tadeusza Kantora, Kaliny Jędrusik, Małgorzaty Braunek, Aliny Szapocznikow, Tadeusza Konwickiego. Umiał i lubił fotografować ludzi. Swoich modeli darzył szacunkiem i sympatią. „W swoich fotografiach zapisał własną biografię i losy miasta” – napisały w tekście o wystawie „Tadeusz Rolke. Fotografie warszawskie” w Domu Spotkań z Historią w 2019 r. kuratorki Małgorzata Purzyńska i Anna Brzezińska.

Był wyjątkową osobą i wyjątkowym twórcą. Jeśli do kogoś go porównywano, to jedynie do Cartier-Bressona, co sam akceptował. W przywołanym przez culture.pl wywiadzie z 2006 r. Tadeusz Rolke mówił:

Najtrudniejszym gatunkiem jest fotografia momentu. Jej mistrzem był Cartier-Bresson. W zeszłym roku w Lublinie miałem aparat, ale nie byłem sam, a to utrudnia fotografowanie. Naprzeciwko mnie szły cztery osoby w płaszczach, bardzo mieszczańskie. I każda z nich coś jadła – jakieś kanapki czy zapiekanki w papierze. Nie zdążyłem tego zrobić. Zabrakło mi refleksu. Minęła mnie fotografia. Tak myślę często o rzeczywistości. To jakaś obsesja?

Jego prace prezentowane były na wielu ekspozycjach w Polsce i za granicą, m.in. w Paryżu i Berlinie. Był autorem wielu albumów, wśród nich są publikacje Fotografie 1944–2005, Tu byliśmy, Moja namiętność. W 2010 otrzymał Złoty Medal „Zasłużony Kulturze – Gloria Artis”. W 2024 r. została powołana do życia Fundacja im. Tadeusza Rolke, która sprawuje pieczę nad archiwum fotografa i popularyzuje jego dorobek.

Na stronie internetowej Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie znaleźć można Archiwum Tadeusza Rolke. Są w nim: 62 000 negatywów, 4 000 slajdów, 42 000 negatywów cyfrowych udostępnionych przez Agencję Gazeta (która kupiła część archiwum artysty).

Dziś Tadeusza Rolke żegnało w mediach społecznościowych wielu kolegów fotografów. Jacek Marczewski napisał: „Miał być wieczny. Człowiek odszedł, jego fotografia zostanie”. Zbigniew Furman wykonany przez siebie portret Rolkego opatrzył komentarzem: „Tadeuszu. Byłeś Gigantem z sercem na dłoni i takim pozostaniesz w moim”.

Na profilu Klasyczna Fotografia Średnio- i Wielkoformatowa jest wpis z dzisiejszą datą: „Dziś mamy czas wielkiej żałoby. Każdy posiadacz ciemni z tej grupy niech zapali lampy ciemniowe niczym znicze, chociażby jedynie na tę noc”.

Portret Tadeusza Rolke publikujemy dzięki uprzejmości autora, Andrzeja Wiktora. Dziękujemy.