top
Wydarzenia:

Paulina Bielecka: „Chcieliśmy udowodnić, że upcykling może być piękny”

Z Pauliną Bielecką, współtwórczynią REC-ON Gallery i rezydencji artystycznych w maleńkiej andaluzyjskiej wiosce Bolaimi Iwona Ławecka-Marczewska rozmawia o życiu z dala od metropolii, sztuce, odpowiedzialnym projektowaniu wnętrz i designie.

5
REC-ON Gallery
Paulina i Bartek Bieleccy, fot. Jacek Marczewski

Iwona Ławecka-Marczewska: Zacznijmy od początku. Co sprawiło, że porzuciliście swoje dotychczasowe życie w Warszawie i osiedliliście się w Andaluzji?

Paulina Bielecka: Siedem lat temu z mężem, Bartkiem zdecydowaliśmy się zostawić Warszawę. Sprzedaliśmy wszystko i zaczęliśmy szukać nowego miejsca do życia, zgodnego z naszymi wartościami. Pięć lat temu trafiliśmy na teren dawnej farmy kóz, z kilkoma starymi budynkami gospodarczymi i ziemią, którą otaczają góry Sierra María-Los Vélez. Wioska, w której mieszkamy, nazywa się Bolaimi i liczy dosłownie kilka domów. To tu zaczęliśmy tworzyć nasz nowy projekt – REC-ON Project Spain.

REC-ON Gallery

Opuściliście Polskę w momencie, w którym wasza marka REC-ON dobrze się rozwijała. Czy możesz przybliżyć jej ideę?

Każde z nas miało wcześniej swoją drogę zawodową, ale naszym wspólnym przedsięwzięciem była marka REC-ON, którą tworzymy od 2016 r. To marka poświęcona designowi odpowiedzialnemu. Minimum 90% materiałów, z których korzystamy, pochodzi z odzysku. Początkowo powstawały głównie lampy. Do ich tworzenia inspirowały nas części samochodowe i elementy starych maszyn. Z czasem zaczęliśmy projektować także stoły, hokery, stoliki – wszystko z metalu, drewna, odpadów, które dawały nam kreatywny impuls.

REC-ON Gallery

REC-ON przeszczepiliście na hiszpański grunt.

Tak. Myślę, że gdyby nie REC-ON, nigdy byśmy się tu nie przenieśli. Stworzenie tej marki upewniło nas, że upcycling może być estetyczny, a nie tylko proekologiczny. Chcieliśmy udowodnić, że można tworzyć design piękny, funkcjonalny, a zarazem odpowiedzialny. Nasze projekty pokazujemy też tu, lokalnie. Dwa lata temu mieliśmy wystawę w muzeum w pobliskim Vélez Rubio, która została świetnie przyjęta przez miejscową społeczność.

REC-ON Gallery

Czy kiedy zaczęliście dawać nowe życie dawnej farmie, wiedzieliście już, że powstanie tu galeria sztuki i designu?

Nie od razu. Początkowo mieliśmy mglistą wizję. Wiedzieliśmy, że chcemy ratować te budynki, zachowując ich pierwotną formę i ducha. Do ich odnawiania używamy naturalnych materiałów: kamienia, drewna, gliny, starych ceramicznych dachówek. To nasza forma ratowania wiejskiego dziedzictwa Andaluzji. Z czasem pojawił się pomysł, by stworzyć galerię. Udało nam się zdobyć wszystkie pozwolenia, co w przypadku wioski było nie lada wyzwaniem, bo nikt wcześniej nie prowadził tu galerii sztuki. Tak powstała nasza REC-ON Gallery.

REC-ON Gallery

Jak funkcjonuje REC-ON Gallery?

To przestrzeń, która w elastyczny sposób, w zależności od potrzeb, dopasowuje się do sytuacji. Organizujemy wystawy artystów lokalnych i rezydentów, warsztaty, koncerty. Czasem to miejsce pracy twórczej, czasem przestrzeń spotkań. Oficjalne otwarcie odbyło się w listopadzie było ważnym wydarzeniem dla całej okolicy. Uważamy to za nasz sukces, bo pokazaliśmy, że sztuka może być obecna także w małej, wiejskiej społeczności.REC-ON Gallery

Galeria jest ściśle związana z rezydencjami artystycznymi, które prowadzicie. Jak działają?

Od początku wiedzieliśmy, że chcemy stworzyć przestrzeń przyjazną artystom. Mamy kilka pokoi i warsztat, a także plener – dom na drzewie, taras, ogród, przestrzenie relaksu na świeżym powietrzu z kanapami, hamakami. Artyści mogą tworzyć w naturze, w ciszy, z dala zgiełku, bez pośpiechu. Na zakończenie rezydencji organizujemy wystawę ich prac. Gościmy nie tylko malarzy czy grafików, ale też pisarzy, dziennikarzy, artystów wizualnych. To miejsce kameralne. Maksymalnie jest u nas sześciu rezydentów jednocześnie, dodatkowe miejsca mamy na terenie Green Spot, dla podróżujących w vanach i mobilnych artystów.

REC-ON Gallery

Mówiłaś, że oprócz artystów bywają u was także inni goście.

Tak, czasem przyjeżdżają tak zwani digitalni nomadowie, osoby pracujące zdalnie, które szukają spokoju i inspiracji. Często są to ludzie wypaleni zawodowo, próbujący znaleźć nowy kierunek. Mieliśmy już przypadki, że ktoś po pobycie u nas zmieniał całe swoje życie. To ogromna satysfakcja.

REC-ON Gallery

A jak wygląda codzienność w REC-ON Spain we wsi Bolaimi?

Wszystko, w dużej mierze, kręci się wokół sztuki, natury i jedzenia. Mamy ogród permakulturowy, korzystamy z lokalnych produktów: serów, warzyw, oliwy. Gotujemy głównie potrawy inspirowane kuchnią lokalną, Azją, czasem wracam do polskich pierogów, ale w nowej odsłonie. Mamy też piec opalany drewnem migdałowym i grill, jak to na andaluzyjskiej wsi. Wspólne posiłki są ważną częścią życia naszej kreatywnej społeczności rezydentów, bo budują więzi i atmosferę.

REC-ON Gallery

Twoja własna droga artystyczna również jest ciekawa. Zaczęłaś od mody, po drodze było projektowanie wnętrz, teraz spełniasz się w obszarze sztuki.

Zawsze krążyłam wokół sztuki. Studiowałam historię sztuki, pracowałam w branży modowej i beauty, zajmowałam się trendami. REC-ON dał mi przestrzeń do tworzenia wspólnie z Bartkiem. On jest inżynierem i rzemieślnikiem, ja bardziej koncentruję się na koncepcji i estetyce. Teraz REC-ON Project we wsi Bolaimi to mój „artystyczny plac zabaw”: urządzam wnętrza, codziennie tworzę z Bartkiem przedmioty użytkowe – dla nas lub na zamówienia w misji upcyling design, gotuję, organizuję życie rezydentów, zapewniam im wsparcie merytoryczne, lokalne kontakty z tutejszymi placówkami kultury, artystycznymi i literackimi stowarzyszeniami w Andaluzji. To daje mi ogromne poczucie spełnienia.

REC-ON Gallery

Czy można powiedzieć, że wasz projekt to manifest?

Myślę, że tak. Chcemy pokazać, że można żyć i tworzyć w zgodzie z naturą, używając materiałów z odzysku, przetwarzając je na użytkowe przedmioty, dając im drugie życie, wspierając lokalną społeczność. To nie tylko galeria, rezydencje, społeczność, ale też styl życia – slow, odpowiedzialny i autentyczny.

REC-ON Gallery

REC-ON Gallery
REC-ON Gallery
REC-ON Gallery we wsi Bolaimi

REC-ON Gallery i rezydencje artystyczne Pauliny i Bartka Bieleckich we wsi Bolaimi to dowód na to, że sztuka nie potrzebuje wielkich metropolii. Może rozkwitać w ciszy górskiej wioski, jeśli tylko – jak tu – znajdą się ludzie z pasją i odwagą, by żyć i tworzyć po swojemu.

Zdjęcia: Jacek Marczewski