Design kolekcjonerski z Krotoszyna odpowiedzią na nadprodukcję
Małe Dobra to nowa polska marka założona przez Weronikę Politowicz i Natalię Guzior. Autorki tworzą krótkie serie, odwołują się do lokalnych tradycji rzemieślniczych, cenią długotrwałe relacje użytkownika z przedmiotem.
4
Małe Dobra to nowa polska marka, której twórczynie Weronika Politowicz i Natalia Guzior, związane ze Studio Politowicz, mają doświadczenie we współpracy z dużymi producentami i tworzeniu systemowych kolekcji produktowych. To właśnie współpraca z przemysłem skłoniła je do poszukiwania alternatywnego modelu działania. W efekcie powstały Małe Dobra – ich własna marka, dla której ważne są nie sezonowe trendy, lecz trwałość, historia i tradycja w nowoczesnym wydaniu.
Jej fundamentem jest projektowanie oparte na uczciwym podejściu do materiału, kontroli procesu i świadomym ograniczeniu skali. Produkcja odbywa się lokalnie – w Krotoszynie i jego okolicach – we współpracy z rzemieślnikami, którzy odpowiadają za kamień, drewno i ceramikę.
Przez lata pracy w designie i projektowania dla dużych producentów, często działających w sklepach multibrandowych, czy marketplace’ach na co dzień obserwowałam, jak szybko przedmioty tracą znaczenie. Małe Dobra to nasza cicha rebelia. Nie chcemy tworzyć kolejnych mebli na jeden sezon. Chcemy robić rzeczy z surowych materiałów, które zostają w domach na pokolenia i z którymi można zbudować więź
– deklaruje Weronika Politowicz.

Collectible design zakorzeniony w codzienności
Model, zgodnie z którym działają Małe Dobra wpisuje się w nurt collectible design, jednak nie w jego niedostępnym wydaniu. Obiekty powstające w krótkich seriach mają charakter kolekcjonerski, ale pozostają funkcjonalne i przeznaczone do codziennego użytkowania. Nie są przedmiotami do prezentowania na wystawach i w galeriach, ale przede wszystkim do używania w domu.
Projektantki skupiają się na relacji rzeźbiarskiej formy i użyteczności. Każdy obiekt ma budować emocjonalną relację z użytkownikiem i zyskiwać znaczenie w czasie, przez lata wspólnego życia we wnętrzu z domownikami.

Kolekcja Re-enchantment
Pierwsza kolekcja marki, Re-enchantment, została zaprojektowana jako wyraz tego podejścia. Jej głównym założeniem jest przywrócenie codziennym przedmiotom wymiaru emocjonalnego i pozwolenie im na to, by przez długie trwanie budowały swoją własną opowieść.
W kolekcji kluczową rolę odgrywa materiał i jego pochodzenie. Granit strzegomski – kojarzony zwykle z architekturą cmentarną – zostaje tu przekształcony w rzeźbiarskie elementy wyposażenia wnętrz. Konsole i ławki powstają z odzyskanych skrawków kamienia, które zyskują nowe życie w postaci surowych, wyrazistych form.
Polski granit strzegomski wszystkim kojarzy się z cmentarzem. Nikt nie chciał go we wnętrzach. My bierzemy odrzucone ścinki z lokalnego zakładu kamieniarskiego i robimy z nich monumentalne rzeźby do salonu. Odczarowujemy ten kamień, bo on zasługuje na to, by patrzeć na niego codziennie, a możemy go pozyskiwać zaledwie 200 km od naszej pracowni
– stwierdza Natalia Guzior.
Z kolei drewniany fotel Brut nawiązuje do tradycji stolarskich związanych z produkcją masywnych ławek kościelnych. Powstaje w rodzinnym warsztacie, gdzie projektantki pracują bezpośrednio z materiałem, wykorzystując lokalne zasoby i doświadczenie wielu pokoleń.

Lokalność to wartość
Ważną częścią kolekcji jest ceramika Glinianka, której nazwa odwołuje się do krotoszyńskich stawów powstałych po dawnych kopalniach gliny. Wazony i kubki są ręcznie formowane i wypalane w zabytkowym zakładzie kaflarskim w Zdunach, co nadaje im dodatkowy walor i stanowi odwołanie do kontekstu historycznego.
Każdy obiekt powstaje w ramach lokalnej sieci współpracy – od rzemieślników po sąsiedzkie testowanie prototypów. Ten model produkcji przekłada się na unikatowość przedmiotów i ich silne zakorzenienie w miejscu powstania.
Produkcja masowa odziera przedmioty z tożsamości. U nas wszystko ma twarz i nazwisko. Klosze szyje zaprzyjaźniona krawcowa, drewno obrabiamy od zera z surowej tarcicy w warsztacie wujka, a ceramikę wypalamy w starym zakładzie w Zdunach. Ta pomoc i praca lokalnej społeczności dają naszym obiektom duszę, której nie da się podrobić w żadnej fabryce
– uważa Weronika Politowicz.

Między tradycją a technologią
W kolekcji są również projekty, które łączą tradycyjne inspiracje z nowoczesnymi narzędziami używanymi do ich tworzenia. Przykładem jest Lichtarz – świecznik inspirowany rodzinnym obiektem o charakterze sakralnym, którego forma została odtworzona przy użyciu druku 3D i technologii galwanizacji.
To zestawienie historii i współczesności jest jednym z kluczowych wątków w procesie projektowania produktów marki Małe Dobra.

Debiut i strategia rozwoju
Marka zadebiutowała podczas Material Matters w Londynie, prezentując kolekcję w aranżacji, która przypominała domową przestrzeń. Zamiast klasycznej ekspozycji targowej obiekty zostały pokazane w kontekście codziennego użytkowania, co podkreśliło ich funkcjonalny charakter.
Strategia rozwoju marki Małe Dobra zakłada dalsze koncentrowanie się na jakości, a nie zwiększanie skali produkcji. Projektantki planują rozwijać kolekcję w oparciu o krótkie serie, lokalne materiały i ścisłą kontrolę autorską, jednocześnie chcą wzmacniać obecność marki na światowym rynku collectible design.

Małe Dobra Weroniki i Natalii
Małe Dobra to projekt Weroniki Politowicz i Natalii Guzior. Weronika jest założycielką Studia Politowicz, projektuje obiekty i wnętrza, z sukcesem wdrożyła dziesiątki produktów na rynek we współpracy z przemysłem. Natalia to utalentowana architektka, która łączy wrażliwość na detal z precyzją analityka, na co dzień pracuje w Studiu Politowicz. Zmęczenie masową nadprodukcją skłoniło Weronikę Politowicz i Natalię Guzior do powrotu do lokalnego rzemiosła i powołania do życia w własnej marki.
Zdjęcia: serwis prasowy marki Małe Dobra


