top
Wydarzenia:

Książki o designie i architekturze wnętrz. Nieobiektywny przegląd nowości

Książki o designie subiektywnie. To w żadnym wypadku nie jest na chłodno wybrany zestaw. Wśród autorów znajomi. Dużo wspomnień i sentymentów.

7
Książki o designie stosik tytułów, w tle rzeźba
Fot. Jacek Marczewski

Książki o designie słowo „design”* odmieniają przez wszystkie przypadki. Jest ono w wielu tytułach, co boleśnie obnaża widoczny na zdjęciu stosik. Mają też tę wspólną cechę, że choć z nazwy są to książki o designie, domu, architekturze wnętrz, ich autorzy równie wiele uwagi co budynkom i rzeczom poświęcają człowiekowi, nierzadko to on, a nie przedmioty, gmachy i pokoje są w centrum zainteresowania pisarzy.

Dizajn i emocje

Na okładce książki Dona Normana Dizajn i emocje. Dlaczego rzeczy przypadają nam do serca (albo działają na nerwy) widzimy wyciskarkę do cytrusów Juicy Salif. Słynny przedmiot zaprojektowany przez Philippe’a Starcka dla Alessi u mnie w domu stoi na półce w jadalni. Wiem, banał. W życiu żadnej cytryny nim nie wycisnęłam. Dla mnie metalowy stwór Starcka jest obiektem rzeźbiarskim. Traktuję go jako ozdobę, symbol mojej profesji i wspomnienie początków pracy w piśmie wnętrzarskim. To właśnie pracując w magazynie „Dom i Wnętrze”, pod koniec lat 90. dowiedziałam się o istnieniu Phillipe’a Starka. Kilka lat później miałam okazję kilkakrotnie go spotkać. Kultowe dzieło, jakim z pewnością jest Juicy Salif Starck zaprojektował w 1990 roku, „jak głosi legenda” na Capri. Powstało z inspiracji widokiem kalmara na talerzu udekorowanego cytryną. Obiekt, powstały pod wpływem kulinarnych emocji, do dziś budzi różnego typu uczucia. Jego autor miał ponoć stwierdzić, że wyciskarka wcale nie musi być używana do wyciskania soku, wystarczy, że jest pretekstem do rozmowy. Przyczynkiem do dyskusji o tym, co sprawia, że rzecz się podoba i dobrze działa oraz dlaczego ładne przedmioty są funkcjonalniejsze i lepiej się sprzedają, jest nowa książka Dona Normana.

Dizajn i emocje. Dlaczego rzeczy przypadają nam do serca (albo działają na nerwy) to kolejna pozycja tego autora w biblioteczce wnętrzarza. Stanowi naturalne dopełnienie jego poczytnej książki Dizajn na co dzień. Norman jest badaczem i teoretykiem designu. Wcześniej koncentrował uwagę na wartościach i wytycznych, którymi powinni kierować się projektanci, by tworzyć funkcjonalne przedmioty. Tym razem wziął pod lupę emocje, jakie rzeczy budzą w użytkownikach. „Użyteczność i praktyczność są istotne – pisze – lecz bez przyjemności, radości i ekscytacji wiedlibyśmy ułomną egzystencję”.

Naukowiec przybliża efekty swoich badań i daje wskazówki, jak kreować przedmioty, by były nie tylko praktyczne, lecz także warte polubienia, jak tworzyć rzeczy, by chciało się mieć je blisko siebie i darzyło sentymentem. Dizajn i emocje to tegoroczna nowość wydawnictwa Karakter.

Figlarnie

Jedna z zeszłorocznych nowości Karakteru –  Figlarnie. Przestrzenie radykalnej prywatności Mai Mozgi-Góreckiej zajmuje szczególne miejsce w mojej biblioteczce. Nie tylko dlatego, że to świetna pozycja, ale także ze względu na emocje [będą nam w tym tekście cały czas towarzyszyły, ponieważ o książkach i designie trudno pisać beznamiętnie], bo przez wiele lat pracowałam z jej autorką w jednej redakcji. Maja Mozga-Górecka pisze o domowych azylach, o enklawach prywatności, ogrodach, letniskach, gabinetach, o zakątkach wywołujących rumieniec. Zapytana, dlaczego wybrała właśnie te, a nie inne, w wywiadzie, który miałam przyjemność z nią przeprowadzić dla magazynu „Home & Design”, wyjaśnia:

W tych sześciu rozdziałach mamy przestrzenie zaprojektowane właśnie po to, by prywatności służyć. Jest tam pokój przeznaczony do sesji psychoanalitycznych, w którym ludzie opowiadają o swoich nerwicach. Mamy malutki dom letni władcy, którego na dworze otaczały setki par oczu, a jego własny lekarz był rosyjskim szpiegiem. Mamy architekta, który ucieka na bezludną wyspę po stracie ukochanej żony i innego, który w tajemnicy mebluje swoje mieszkanie na podobieństwo grobowca. No i jeszcze, to musiały być miejsca dostępne, które można odwiedzić, coś z tej aury tajemnicy przyswoić, zrozumieć.

Autorka pisze o architekturze, ale w centrum jej zainteresowania jest człowiek. Czym dla niego jest prywatność, dlaczego potrzebuje odosobnienia, czy inaczej myśli się i odczuwa w „przestrzeniach radykalnej prywatności”, jaki wpływ mają one na relacje z innymi ludźmi. W książce przywołane są takie postaci jak: Zygmunt Freud, Stanisław August Poniatowski, Dominik Merlini, Claude-Nicolas Ledoux, Carlo Mollino, Alvar i Elissa Aaltowie, Adolf Loos i krąg osób z ich otoczenia.

Irma Kozina. Dwie książki o designie

Z europejskich w większości wycieczek Mai Mozgi Góreckiej na rodzime podwórko wracam z dwiema pozycjami Irmy KozinyPolskim designem wydawnictwa SBM [W designdoc.pl szerzej omawiamy tę publikację.] oraz Wzornictwem dwudziestolecia, publikacją Narodowego Centrum Kultury z bestsellerowej serii 20 Lat XX Wieku.

W Polskim designie Kozina pokazuje na przykładach, że polski design wyrastał z konkretnych uwarunkowań społecznych, ekonomicznych i politycznych, pisze o tym, jak reagował na potrzeby codziennego życia – pracy, wypoczynku, mieszkania czy transportu. W takim ujęciu przedmioty użytkowe są nośnikami idei, aspiracji i kompromisów charakterystycznych dla kolejnych omawianych dekad. Autorka w tej książce wychodzi od odzyskania niepodległości, idzie dalej przez okres powojenny, na długo zatrzymuje się w czasach PRL, i wreszcie dochodzi do tego, co nastąpiło po 1989 roku.

W drugiej książce Kozina koncentruje się wyłącznie na wzornictwie międzywojnia. Czas odbudowy państwowości, przemian społecznych, nowych technologii przyniósł nowe wyzwania projektantom. Styl narodowy dopiero się rodził. Twórcy w tych dwu znaczących dla Polski dekadach musieli wykreować przedmioty o różnorodnym przeznaczeniu – od mundurów, banknotów i monet, przez meble, szkło i ceramikę, po projekty dla przemysłu ciężkiego – lokomotywy, samochody, motocykle, maszyny rolnicze – a także nowoczesną architekturę i wystrój wnętrz oraz grafikę użytkową.

Kolejne rozdziały tej książki stawiają sobie za cel przedstawienie udziału projektantów w procesie kreowania przedmiotów składających się na życiowe otoczenie Polaków w czasach II Rzeczypospolitej. Ich dzieła zaprezentowano na tle zachodzących w latach 1918-1939 przemian społecznych, politycznych i ekonomicznych, w których wyniku życie ludzkie zostało poddane procesowi modernizacji

– pisze we wstępie Irma Kozina.

Polski dizajn

Polskiego dizajnu Aleksandry Koperdy, przyznaję, jeszcze do końca nie przeczytałam, dlatego oddaję głos wydawcy, wydawnictwu Znak, które promując książkę zachęca:

Dowiedz się: jak to się stało, że jedyny egzemplarz krzesła Pająk projektu Edmunda Homy przez kilkadziesiąt lat stał zapomniany w podtrójmiejskim domu byłego stolarza z fabryki; który król posiadał w swojej kolekcji 35 798 sztuk wyrobów z porcelany, twierdząc, że cierpi na „chorobę porcelanową”; dlaczego Eileen Gray, pierwsza dama dizajnu, umarła w zapomnieniu.

Aleksandra Koperda przybliża sylwetki polskich projektantów o już ugruntowanej pozycji w kraju i za granicą oraz debiutantów na światowych rynkach. Wśród omawianych przez nią klasyków są przedmioty zaprojektowane współcześnie, jak wazon OKO Malwiny Konopackiej czy lampa TRN Pani Jurek, a także ikony, jak choćby fotel RM58 Romana Modzelewskiego.

Wanda Telakowska

Last but not least książka, którą czytałam jako ostatnią i wciąż do niej wracam – Wanda Telakowska. Piękno dla wszystkich, czyli jak powstało polskie wzornictwo powojenne Katarzyny Rzehak. Z autorką, podobnie jak z Mają Mozgą-Górecką, miałam przyjemność pracować. Znów prywata.

Zanim sięgnęłam po publikację wydawnictwa Marginesy Wanda Telakowska była dla mnie postacią pomnikową, twarzą z pamiątkowej tablicy. Zawsze widziałam ją jako starszą panią. Dzięki Katarzynie Rzehak ujrzałam w niej dziewczynę, zakochaną kobietę, osobę pełną pasji. Potwierdziłam swoje przekonanie o tym, jak wiele Telakowskiej zawdzięczamy.

Ona w zasadzie sama stworzyła Instytut Wzornictwa Przemysłowego, instytucję w czasach PRL tak bardzo potrzebną. Dzięki niej w polskie domy urządzone były praktycznymi modernistycznymi meblami, którym dziś tak chętnie dajemy drugie życie. Ozdabiały je porcelanowe figurki z Ćmielowa, którymi ostatnio chwaliliśmy się na wystawie w ramach Polskiej Prezydencji w Unii Europejskiej. W pełni podzielam zdanie autorki książki, którym się ze mną podzieliła, że gdyby nie Wanda Telakowska w Polsce

[…] tandeta mogłaby się rozlać szerzej. Element tożsamości, rodzimości z trudem by się przebijał.

Dom polski. Meblościanka z pikasami

To tyle nowości. Do mojego stosiku książek o designie i architekturze wnętrz dorzucam jeszcze pozycję nienową, ale arcyciekawą, bez której nie wyobrażam sobie „wnętrzarskiej biblioteki”, czyli Dom polski. Meblościanka z pikasami Małgorzaty Czyńskiej. Publikacja ukazała się w 2017 roku nakładem wydawnictwa Czarne. Magazyn „Dobre Wnętrze”, w którym wówczas pracowałam, był patronem medialnym tej publikacji.

Małgorzata Czyńska, historyczka sztuki, pisarka i dziennikarka, zapytała osoby związane z designem i projektowaniem wnętrz o to, jak mieszkają obecnie i jak mieszkali dawniej Polacy. Wśród przepytanych byli m.in. Hanna Rechowicz, Beata Bochińska, Teresa Kruszewska, Danuta Duszniak, Oskar Zięta, Tomasz Augustyniak, Zbigniew Horbowy. Profesor Horbowy mój egzemplarz książki opatrzył autografem, gdy odwiedziłam go w jego domu.

Zawarte w książce opowieści rozmówców dotyczą nie tylko aranżacji wnętrz i przedmiotów, lecz także języka, kultury, mody, obyczajów. Są osobiste i przepełnione uczuciami, które design wywołuje. Od emocji zaczęłam i nieuchronnie powróciłam.

Książki o designie stosik książek wpisany w rzeźbę
Fot. Jacek Marczewski

*W artykule słowo design z premedytacją zapisujemy niekonsekwentnie. Zależnie od tego, jak zapisywane jest w danej publikacji oraz zgodnie z zasadą przyjętą w designdoc.pl, gdzie piszemy design, nie spolszczamy.