top
Wydarzenia:

O przepływie inspiracji w designie – kuchnia pracowników Colliers

Rzadko zdarza się, że jedno zdjęcie wnętrza zatrzymuje nagle wszystkie myśli. I nakręca spiralę inspiracji i emocji. Tak właśnie działa obraz integracyjnej przestrzeni socjalnej w warszawskiej siedzibie Colliers.

4
Colliers - stołówka dla prasowników z ceramiczną mozaiką na ścianie, widoczne niewyraźnie trzy osoby, drewniane stoły, niebieskie krzesła
Fot. Adam Grzesik

Dominuje tu ceramiczna kompozycja POLA nr 37 zaprojektowana dla Colliers przez Magdę Jurek. Taki pomysł na miejsce dla pracowników to świadome odwołanie do monumentalnych murali PRL, które tworzone były z myślą o nadaniu ludzkiego wymiaru zunifikowanemu, szaremu otoczeniu. Wprowadzały wibrujące kolory i sztukę do przestrzeni publicznej. Te monumentalne dzieła rodzimych artystów są systematycznie usuwane z krajobrazu polskich miast. Czy to dlatego, że kojarzą się z czasem komunizmu? Może powinny przeżywać właśnie swój renesans zainteresowania, jak szkło użytkowe z tamtych lat? Jak widać wciąż inspirują i mają swoje miejsce w sercach wielu miłośników polskiego designu.

Ceramika Pani Jurek kusi, by jej dotknąć. Faktura płytek nie jest ani gładka, ani przewidywalna. Jest jak pejzaż – wypukłości, linie, spirale. Ręcznie szkliwione moduły uwodzą błyskiem i matem, a przejścia tonalne przywodzą na myśl światłocień naszkicowanych ołówkiem brył modernistycznych budynków lub malarstwo Wojciecha Fagora czy Zofii Artymowskiej.

Colliers - trzy zestawione zdjęcia z mozaiką, na środkowym portret Pani Jurek na tle mozaiki
Pani Jurek (Magda Jurek), fot. Mood Authors

Wspaniale nam się pracuje z mozaiką, która przez różnorodność faktur codziennie pokazuje inne detale i rewelacyjnie gra ze światłem

– mówi Zuzanna Jaszczuk z Colliers Define.

Ceramiczny obraz POLA nr 37 to też powrót do utopijnych wizji i planów miast idealnych. Instalacja, wykonana z 222 płytek wyprodukowanych w Grójcu, jest pierwszą tak dużą realizacją Magdy Jurek z użyciem ceramiki. I, jak sama mówi, jest spełnieniem marzeń. Zainspirowana architekturą modernizmu, tworzy opowieść o mieście przyszłości – wciąż aktualną, choć zakorzenioną w estetyce minionych dekad.

Co zostaje z wnętrza gdy zamkniesz oczy?

Ceramiczna ściana przykuwa uwagę. I słusznie – jest imponująca. Ale może prawdziwa magia wydarza się „między” – między zielenią a kobaltem krzeseł, między strukturą a miękkością, między ciszą a dźwiękiem. To właśnie tam rodzi się przestrzeń, która tak działa na zmysły.

Dobór kolorów przywodzi na myśl palety Le Corbusiera – mistrza architektonicznej analizy kolorystycznej. Udowadniał on często, że kolor działa szybciej niż słowo. W swoich słynnych paletach „Polychromie Architecturale” z lat 1931 i 1959 dobierał barwy z precyzją malarza i intuicją urbanisty – tworzył systemy, które miały porządkować przestrzeń, wpływać na emocje, a nawet relacje między ludźmi. Tak jak w kuchni biura Colliers.
Zieleń koi. Kobalt przyspiesza puls.

Krzesła SAGE projektu Moniki Szycy-Thomas, w intensywnym odcieniu niebieskiego, nie są jedynie akcentem – są pełnoprawnym partnerem ceramicznej ściany Pani Jurek. Ich forma jest prosta, ale pewna siebie. Każde krzesło jest jak plama farby na płótnie. Są jak dopełnienie zestawu kolorystycznego Le Corbusiera. Bez tej jednej barwy, paleta byłaby niepełna.

Colliers - stołówka z ceramiczną mozaiką, w niej przechodzi osoba (poruszona sylwetka)
Fot. Mood Authors

Patrząc na nie w oprawie reszty wnętrza, trudno nie odczuć ich energii. Zaskoczenia, które nie drażni, lecz odświeża percepcję. To zestawienie działa na zmysły. Zieleń relaksuje wzrok, a kobalt pobudza. Dosłownie wychodzi przed szereg – błyszczy, pulsuje, żyje.

Colliers – ceramika, gorseciki i łańcuszki

Za projekt przestrzeni dla pracowników oraz reszty siedziby Colliers odpowiadają architektki Zuzanna Jaszczuk, Zuzanna Świątek i Magdalena Kubicka z zespołu Colliers Define.

Wierzymy, że sztuka jest prawdziwą wartością dodaną i że codzienne obcowanie z nią pozytywnie wpływa na szeroko pojęty wellbeing

– stwierdziła Zuzanna Jaszczuk w wywiadzie udzielonym designdoc.pl.

Zapytana o to konkretne zestawienie barw podkreśliła rolę mocnego akcentu:

Kobalt to kolor gdzieś z gamy niebieskości, które mamy w naszym brandzie. Mamy sporo eleganckiego granatu w strefie dla klientów i jasnych błękitów w strefach pracy, gdzie nie chciałyśmy przebodźcować pracowników designem. A tu, w kuchni, jest miejsce na bardziej energetyzujące akcenty. Ten kolor świetnie podkreśla formę i mimo mocno strukturalnej tapicerki można odnieść wrażenie, że „świeci”.

Colliers - przestrzeń biurowa
Fot. Adam Grzesik

Wybór krzeseł SAGE marki The Good Living&Co. podkreśla piękno polskiego rzemiosła. Architektka podzieliła się z nami interesującą ciekawostką.

Oprócz ceramicznej kompozycji Pani Jurek i mebli z małej, rodzinnej manufaktury w strefie wejścia zamontowane jest 3 km łańcuszków stworzonych, kółeczko po kółeczku, przez rzemieślnika z Żoliborza.

Colliers - przestrzeń biurowa z zielenią i instalacją z łańcuszków po sufitem
Fot. Adam Grzesik

W całym projekcie mamy dużo odniesień do Warszawy z czasów świetności. Na podłodze na przykład są warszawskie gorseciki. Wprowadzenie ceramiki w „architektonicznej skali” jest też do tego nawiązaniem. Jako że Colliers to firma zajmująca się nieruchomościami na każdym etapie ich istnienia, inspiracje miastem i modernizmem wspaniale się wpisują

– uważa Zuzanna Jaszczuk.

W omawianej przestrzeni krzesła nie są tylko meblem – są ożywczą prowokacją. Ceramika nie jest tylko dekoracyjną ścianką – to manifest idei.
Kolory wybrano celowo. Są narzędziem budowania obrazu, który zostaje w nas na długo. W ten sposób inspiracja, która pojawiła się w głowie projektantek, przechodzi dalej i wpływa na życie i twórczość kolejnych osób. Ten cykl to właśnie piękno designu i sztuki.

Zdjęcia: Adam Grzesik, Mood Authors / serwis prasowy Colliers