8 tysięcy sów na pałacowym poddaszu. Huhuczny Strych w Ostromecku
Na poddaszu Nowego Pałacu powstała niezwykła ekspozycja ponad ośmiu tysięcy przedstawień sów. Huhuczny Strych to starannie zaaranżowana opowieść o pasji, pamięci i miejscu, do którego po latach powróciła wyjątkowa kolekcja.
5
Huhuczny Strych, to poddasze, na którym zamieszkały sowy. Strych Nowego Pałacu w Ostromecku zyskał nowe życie za sprawą jednej z najbardziej oryginalnych ekspozycji muzealnych w regionie. W historycznej przestrzeni pałacu zgromadzono ponad osiem tysięcy obiektów przedstawiających sowy. Wizerunki tych wspaniałych ptaków, w różnej postaci, prezentowane są na wystawie, która bardziej przypomina scenografię niż klasyczną muzealną ekspozycję.
Na zwiedzających czekają figurki, rzeźby, obrazy, grafiki, witraże, biżuteria, tekstylia, pamiątki z podróży i przedmioty codziennego użytku wykonane z drewna, szkła, metalu, ceramiki, papieru czy tworzyw sztucznych. Nawet butelki wina z etykietami z wizerunkiem sów. Łączy je wszystkie motyw sowy.
Każdy eksponat opowiada własną historię, a razem tworzą wielowątkową narrację o fascynacji jednym z najbardziej symbolicznych ptaków w kulturze. Sowa to ptak „nocny”, tajemniczy jak miejsce, w którym zgromadzono eksponaty. Zdaniem organizatorów strych jest do przedstawienia takiego zbioru miejscem wprost idealnym.


Sowa mądra głowa
Nieprzypadkowo to właśnie sowa stała się bohaterką tej jednej z najbardziej niezwykłych kolekcji, jakie można obejrzeć w Polsce. Od starożytności ptak ten symbolizuje mądrość, przenikliwość i wiedzę, ale także tajemnicę oraz nocną ciszę. W Huhucznym Strychu wszystkie te znaczenia wybrzmiewają szczególnie mocno – historyczne poddasze pałacu staje się miejscem, w którym tysiące sów tworzą opowieść nie tylko o kolekcjonerskiej pasji, lecz także o ludzkiej potrzebie nadawania przedmiotom symbolicznych znaczeń.
Prezentację eksponatów na wystawie Huhuczny Strych dopełniają interesujące cytaty, jak ten: po co wozić sowy do Aten pochodzący z Ptaków Arystofanesa i kolejne. Z Hamleta zaczerpnięto zdanie: Powiadają, że sowa była córką piekarza. Thomas Mann pisał: Sowa jest ślepa w dzień, a wrona w nocy, lecz ten, kogo oślepi miłość, jest ślepy i w dzień, i w nocy. Na ekspozycji znaleźć można także słowa Kubusia Puchatka: Sowa przyleciała tu wczoraj czy przedwczoraj i zauważyła mnie. Właściwie nawet nie odezwała się do mnie, ale w każdym razie poznała mnie. To bardzo uprzejmie z jej strony.


Pięćdziesiąt lat kolekcjonowania
Skąd wzięły się sowy, które zasiedliły Huhuczny Strych? Otóż, za kolekcją stoją Erika i Norbert Boese z Niemiec. Ona była nauczycielką, on przez wiele lat pełnił funkcję burmistrza Delmenhorst koło Bremy, a jednocześnie zajmował się ornitologią. Co istotne, Norbert Boese urodził się w 1939 roku w Bydgoszczy i właśnie z tym miastem postanowił związać dalsze losy swojej kolekcji.
Historia zbioru rozpoczęła się w 1972 roku podczas wakacyjnego pobytu na wyspie Borkum. Zainspirowani opowieściami o niezwykłych kolekcjach, małżonkowie postanowili stworzyć własną – poświęconą sowom. Początkowo były to pojedyncze pamiątki, jednak z biegiem lat kolekcja rosła wraz z każdą podróżą, spotkaniem i życiowym wydarzeniem. Sowy małżonkowie otrzymywali od przyjaciół, uczniów, gości. Państwo Boese zgromadzili ich tak wiele, że wypełniły niemal cały dom oraz ogród.


Zbiór, który wrócił do rodzinnego miasta
Po ponad pięciu dekadach Erika i Norbert Boese zdecydowali się przekazać swój niezwykły zbiór Bydgoszczy. Trafił on do Pałaców Ostromecko – jednego z najważniejszych zabytkowych zespołów rezydencjonalnych województwa kujawsko-pomorskiego.
Darczyńcy wsparli również przygotowanie ekspozycji, przekazując 30 tysięcy euro na jej aranżację. Dzięki temu kolekcja zyskała oprawę, która wydobywa charakter historycznej przestrzeni, jednocześnie pozwalając zwiedzającym odkrywać tysiące obiektów w niemal domowej atmosferze. Zamiast tradycyjnych gablot powstała wystawa, która zachęca do uważnego oglądania i nieustannego odkrywania kolejnych detali.



Architektura i kolekcja tworzą jedną opowieść
Siłą Huhucznego Strychu jest nie tylko imponująca liczba eksponatów, ale także sposób ich prezentacji. Zabytkowe poddasze Nowego Pałacu nie stanowi jedynie tła dla kolekcji – staje się jej integralną częścią. Drewniana konstrukcja strychu, historyczne wnętrza i kameralna atmosfera sprawiają, że zwiedzający mają wrażenie odwiedzania prywatnego domu kolekcjonerów, a nie klasycznej ekspozycji muzealnej. To właśnie połączenie architektury, aranżacji wnętrza i wieloletniej pasji nadaje temu miejscu wyjątkowy charakter.


Kto za tym stoi
Za aranżację Huhucznego Strychu – podobnie jak wszystkich innych ekspozycji w obiektach Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy – odpowiedzialna jest załoga Galerii Wspólnej, czyli Sekcji Sztuk Wizualnych i Estetyki: Bożena Januszewska (kierownik) oraz Marta Wiśniewska. W inwentaryzacji i pracach konserwatorskich wsparła je Ewa Miller, natomiast nazwę wystawy wymyślił dr Michał Tabaczyński z Domu Liter. Ekspozycja tworzona była przez kilka miesięcy.
W wywiadzie udzielonym „Kurierowi Ostromeckiemu” podczas prac nad wystawą Bożena Januszewska wyjaśniała:
Selekcja to podstawa. Była niełatwa, ale konieczna. Różnorodność obiektów jest taka że nie możemy sobie pozwolić na jakikolwiek zgrzyt. Są tam różne style, różne materiały. Mają też różną wartość. Niektóre z nich muszą być zamknięte w gablotach, chociaż większość chcemy pokazać bez zamykania, w otwartej przestrzeni, bo wtedy to się lepiej ogląda. Planujemy też m.in. specjalne oświetlenie, chociaż na efekty w hollywoodzkim stylu raczej bym nie liczyła [śmiech]. Będziemy nad tą ekspozycją pracować i nie będzie to projekt zamknięty. Natomiast samej kolekcji nie będziemy powiększać.
Pierwsza prezentacja dla publiczności odbyła się dwa lata temu podczas Europejskiej Nocy Muzeów. Na otwarcie zaproszono państwa Boese, którzy, widząc tak piękną ekspozycję, nie kryli wzruszenia.


Warto zaplanować dłuższą wizytę
Huhuczny Strych jest jedną z kilku ekspozycji dostępnych w Pałacach Ostromecko. Bilet obejmuje zwiedzanie obu pałaców oraz wszystkich wystaw stałych.
Ekspozycję można odwiedzać od wtorku do niedzieli. W sezonie zimowym (1 października – 28 kwietnia) jest czynna w godzinach 11.00–16.00, natomiast w sezonie letnim (29 kwietnia – 30 września) od 11.00 do 17.00.
Choć sama kolekcja sów potrafi zatrzymać zwiedzających na długie godziny, warto potraktować ją jako punkt wyjścia do poznania całego zespołu pałacowo-parkowego w Ostromecku. To miejsce, w którym historia, architektura i kolekcjonerstwo tworzą spójną, wielowarstwową opowieść.
Zdjęcia: Jacek Marczewski



