top
Wydarzenia:

Wizerunek Polski wyrażony językiem architektury

Ambasada RP w Berlinie, zaprojektowana przez pracownię JEMS Architekci, wzniesiona przy reprezentacyjnej alei Unter den Linden, zostanie uroczyście otwarta 17 stycznia 2025 r.

4
Ambasada RP Berlin front budynku
Fot. Konrad Laskowski / MSZ

Ambasada RP w Berlinie zlokalizowana jest zaledwie kilkaset metrów od Bramy Brandenburskiej. Trudno o bardziej prestiżową lokalizację w stolicy Niemiec. Aleja Unter den Linden, przy której stoi budynek, stanowi jedną z głównych osi urbanistycznych w mieście i atrakcję turystyczną. W sąsiedztwie polskiego przedstawicielstwa znajdują się ambasady Stanów Zjednoczonych, Francji, Wielkiej Brytanii i Węgier.

Ambasada RP w Berlinie w opinii autorów

Oszczędna w formie architektura ambasady to efekt zachowania równowagi między ekspresją, wyrazistością budowli i jej powściągliwą obecnością w pierzei alei Unter den Linden.

Zależało nam, aby wizerunek Polski w tym miejscu, wyrażony w języku architektury, godnie reprezentował polską dyplomację. Oznaczało to – naszym zdaniem – kształtowanie budynku o cechach wyraźnie świadczących o jego mocnej integracji z tkanką urbanistyczną Berlina, ale równocześnie posiadającego własną, silną identyfikację

– stwierdza Marcin Sadowski, główny projektant budynku, partner w JEMS Architekci.

Ambasada RP - front budynku i ulica

Ambasada RP ma warstwową fasadę rozpiętą pomiędzy sąsiednimi budynkami. Trójwymiarowy front od strony Unter den Linden, z rytmicznie ustawionymi elementami pionowymi, zmienia się w perspektywicznych widokach ulicy: od zagęszczonej siatki po ażurową, wieloplanową strukturę. Przezierna fasada ujawnia dziedziniec z masztami flag, które przechodzą przez całą wysokość budowli ponad jej dach. W parterze wycofane kolumny tworzą podcienia wskazujące wejścia do ambasady i konsulatu.

Fasada jest integralnie związana z wnętrzem budynku. Stanowi zapowiedź tego, co czeka nas w środku. Motywem przewodnim staje się relacja pomiędzy strukturą okien i ścian dziedzińców wewnętrznych oraz rytmem słupów i podciągów w obszarze reprezentacyjnego hallu i sal parteru

– wyjaśnia Marcin Sadowski.

Spacer po wnętrzu to odkrywanie kolejnych planów, miejsc, pomieszczeń. Układ kolumn i belek, między którymi rozgrywa się spektakl chiaroscuro, zaprasza w różne obszary przestrzeni parteru. Dzięki temu, że ściany są przesuwne, można wydzielać strefy funkcjonalne, adaptując wnętrze do różnego typu wydarzeń.

Architektura ambasady nawiązuje do polskiego modernizmu – nurtu, który w Polsce nie ulegał wpływom tzw. stylu międzynarodowego, lecz odwoływał się do rodzimej tradycji i miał indywidualne cechy narodowe.

Betonowe kolumny i belki zestawiono na zasadzie kontrastu z drewnianymi wykończeniami ścian i parkietem. Wyposażenie wnętrz stanowią wysokiej jakości meble zaprojektowane specjalnie do wystroju ambasady przez Towarzystwo Projektowe, pracownię prowadzoną przez Grzegorza Niwińskiego i Jerzego Porębskiego.

Wieczorami ambasada RP jest rozświetlona.

Pierwsza warstwa fasady pozostaje ciemna, oświetlona została druga, przez co budowla ujawnia swą przestrzenną tektonikę. Iluminację sprawdzaliśmy na wybudowanym pod Warszawą modelu, fragmencie elewacji wykonanym w skali rzeczywistej. Dziś, spacerując aleją Unter den Linden, oglądamy atrakcyjny obraz „światła w architekturze” zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy

– tłumaczy Izabela Leple-Migdalska, architektka prowadząca projekt.

Fasada budzi zainteresowanie przechodniów. Zaciekawieni zatrzymują się, by zajrzeć na dziedziniec.

Ambasada RP wewnętrzny dziedziniec oroczony skrzydłami nowoczesnego budynku, na dziedzińcu drewniane siedziska i drzewa
Fot. Konrad Laskowski / MSZ

Projektanci z JEMS Architekci wierzą, że architektura ambasady przetrwa próbę czasu i będzie przez długie lata godnie reprezentować polską rację stanu.

Łączy nas przekonanie, że odczytywanie kultury, historii, tradycji, kontekstu miejsca, potrzeb człowieka stanowi warunek i podstawę tworzenia architektury

– mówią o sobie JEMS Architekci.

Pracownia została założona w 1988 r., jednak zespół będący zalążkiem biura działa nieprzerwanie od początku lat 80. W okresie transformacji ustrojowej pracownia JEMS włączyła się w nurt odbudowy polskiej kultury architektonicznej. Obecnie trzon zespołu tworzy ośmiu wspólników i partnerów.

JEMS jest biurem otwartej dyskusji i debaty. To nasza wartość fundamentalna.

– stwierdzają architekci.

Architektura JEMS unika epatowania formą, szukamy tyleż istoty rzeczy, co samych rzeczy. Odwołujemy się do tego, co ponadhistoryczne: porządku, tektoniki, fascynacji naturalnymi możliwościami materiałów, światła, upływającego czasu, proporcji i reguł budowy formy. Najwięcej satysfakcji sprawiają nam projekty, które powstały jako spójne, całościowe wyobrażenia – zostały najpierw opowiedziane i przedyskutowane, opisane w kategorii sekwencji przestrzeni, struktur, poszukiwań unikalnej właściwej i przyjaznej dla odbiorcy atmosfery, stosowanych materiałów, faktur, świateł i nastrojów, a dopiero później narysowane i zbudowane – architekci piszą o sobie na stronie.  Opis ten oddaje charakter berlińskiego projektu.

Architektura: JEMS Architekci – Marcin Sadowski, Izabela Leple-Migdalska, Tomasz Napieralski
Współpraca autorska: Justyna Kościańska, Marek Kuciński, Anna Bilińska, Jan Damięcki, Łukasz Krzesiak, Agnieszka Rokicka

Konstrukcje: Buro Happold
Instalacje: Buro Happold
Projekt zieleni: RS Architektura
Projekt techniczny fasad: Biuro Techniczne Tuscher
Projekt wyposażenia wnętrz: Towarzystwo Projektowe

Zdjęcia: Marcin Sadowski / JEMS, Konrad Laskowski / MSZ